Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2024

Jak przemogłam się do gotowania?

Dżem dobry wieczór! Jak widzicie, całkiem lubię sobie żonglować rozmaitymi tematami, więc teraz będzie co nieco o gotowaniu :D A nuż okaże się, że i kogoś z Was zainspirowałam :D A więc, ogólnie rzecz biorąc, wychowałam się w domu, w którym jakoś nigdy nie panowało jakieś zamiłowanie do gotowania. Mama traktowała je jak przykry obowiązek, innych też to nigdy specjalnie nie pociągało i z tego powodu nikt nawet nie pomyślał, żeby próbować mnie uczyć gotować. I tak sobie wyrastałam, bojąc się panicznie pieca, a jednocześnie dziwiąc się, ale też zazdroszcząc nieco tym wszystkim nastolatkom wokół mnie, którzy już w takim wieku umieli cały obiad zrobić. No dla mnie to było coś nie do pomyślenia. Toteż nic dziwnego, że przed wyjazdem na studia gotowanie było rzeczą, której obawiałam się najbardziej. No dobrze, może nie najbardziej, ale ogólnie ogarnięcie wokół samej siebie wydawało mi się bardziej przerażające od samych studiów. Obiecałam sobie jednak, że ogarnę to chociaż na tyle, żeby nie b...

O dzierganiu prezentów na święta słów kilka

Dżem dobry wieczór Wam :D Wstępnie mam nadzieję na to, że uda mi się tak pisać posty, by móc co piątek jakiś publikować, więc może się uda :> Jeśli post ten opublikuję 19 stycznia 2024 roku, to znaczy, że mi się udało! Teraz wezmę na warsztat temat dość luźny, czyli parę słów o prezentach świątecznych. Czas publikacji jest prawie idealny, ale jednocześnie zdawałoby się, że najgorszy, bo święta przecież dopiero się skończyły i następne dopiero prawie za rok! Tyle że ja właśnie w styczniu zaczynam myśleć o prezentach na święta (chociaż teraz przebiłam samą siebie i prezenty na święta 2024 zaczęłam robić 23 grudnia 2023). A to właśnie dlatego, że robię je ręcznie, a konkretnie dziergam. I na drutach, i na szydełku, co zwykle zależy od tego, co akurat robię i która technika mi akurat bardziej pasuje. To, co poruszę w tym poście, raczej nie będzie zbyt odkrywcze, ale też nie ma takie być. To bardziej taka luźna rozmówka o tym, czemu właściwie dziergam prezenty. Ogólnie dziergam już od ca...

Matematyka w szkole średniej jest bez sensu

Dzień dobry wieczór :D Podejrzewam, że większość ludzi zgodzi się z tezą postawioną w tytule tego posta bez większego namysłu, ja jednak czuję się zobowiązana się z niej wytłumaczyć. Dlaczego? Ano dlatego, że jak sama byłam w szkole średniej, uważałam dokładnie odwrotnie, że matematyka w szkole ma sens. A studia sprawiły, że zupełnie zmieniłam zdanie. I postaram się wytłumaczyć, co doprowadziło do tak radykalnej zmiany opinii. Przede wszystkim, nie mówię, że matematyka sama w sobie nie ma sensu. Matematyka sama w sobie jest bardzo sensowna, zwłaszcza że stoi za większością współczesnej techniki i lekceważenie jej roli byłoby zwyczajną głupotą. Nieważne, czy mówimy o jej praktycznych zastosowaniach, choćby w inżynierii, czy o samym jej sercu, tj. udowadnianiu wszystkiego, co się da. Ale sposób jej prowadzenia w szkole średniej zupełnie przekreśla sens istnienia tego przedmiotu. W podstawówce matematyka jest jak najbardziej w porządku, a przynajmniej w ogólnych założeniach. Uczy podstawo...

„Agla. Alef” – czyli orzeł, który poleciał, ale nie wiadomo dokąd

 Post został skopiowany z mojego poprzedniego bloga, Ako w świecie popkultury. Wstawiłam go w niezmienionej formie. A więc, stało się! Założyłam bloga o popkulturze :D Nie zdziwię się, jeśli będę tu zamieszczać nie tylko recenzje, ale też ogólne przemyślenia co do tworzenia rozmaitych dzieł, ale czas pokaże. Zacznę oczywiście od recenzji, a na pierwszy ogień pójdzie, co ciekawe, nie żadna historia, którą znam na pamięć i o której mogę mówić godzinami, a pierwsza część „Agli” autorstwa Radka Raka, która trafiła do mnie w zasadzie przypadkiem. Przypadkiem, to znaczy otrzymałam ją od szkoły podczas ostatniego zakończenia roku (aż czasem tęsknię za szkołą), a że jest to dość potężne tomiszcze, ponad 600 stron, to wiedziałam, że czytanie trochę mi może zająć, toteż w wakacje zajęłam się innymi książkami. Za „Aglę” zabrałam się dopiero pod koniec września, a jej czytanie zajęło mi… półtora miesiąca. I, mimo wszystko, nie można powiedzieć, że przez studia wcale nie miałam cz...

Kim jestem, co tu robię i po co to wszystko?

Prawdę mówiąc, na ostatnie pytanie z tytułu posta nie potrafię odpowiedzieć, dlatego najpierw zaczniemy od dwóch pierwszych.  Jestem Dżem alias Akodone i sobie mieszkam w Internetach, zresztą tak jak większość ludzi w dzisiejszych czasach. Najbardziej znana jestem prawdopodobnie z mojej działalności na Fandomie, gdzie jestem administratorką na Miraculum: Biedronka i Czarny Kot Wiki. Poza tym, jak każdy w dzisiejszych czasach, mam konta na paru social mediach, które znajdziecie na moim Linktree . W tej chwili studiuję matematykę i mam na tyle dużo hobby, że skutecznie uciekam od uczenia się jej. Do owych hobby należą między innymi: dzierganie (na które idzie za dużo moich pieniędzy), czytanie (wszystkiego, w tym książek, mang czy pierdół w necie), gotowanie (to pasja dość nowa i jestem w tej kwestii początkująca, ale bardzo mi się to podoba :D), rozmaite kodowanie (głównie webówka), rysowanie (utrzymuję się na poziomie dość średnim, ale i tak jest lepiej, niż było), oglądanie, g...