Przejdź do głównej zawartości

Pomysły na drugie śniadania

Dżem dobry wieczór! W tym poście podzielę się tym, co lubię sobie robić na drugie śniadanie i nieco Was zainspirować :D Domyślam się bowiem, że nierzadko jest problem, żeby wymyślić, co też znowu zjeść…

Oczywiście wiele z tych rzeczy można zjeść również na pierwsze śniadanie, jednak ja zwykle jem je na drugie, bo można je wygodnie przygotować do wzięcia ze sobą na uczelnię, a poza tym część z nich (jak sałatki owocowe) nie jest na tyle sycąca, by jeść je z samego rana.

No to zaczynamy!

1. Owsianka.

To jest klasyk i nic dziwnego. Jest łatwa do przyrządzenia i bardzo sycąca, a ponadto jest bardzo dużo opcji dostosowania jej do własnych potrzeb.

Podstawą owsianki są płatki owsiane oraz woda lub mleko. Ja mam słabość do mleka, więc używam mleka, a moje ulubione proporcje to pół szklanki płatków i szklanka mleka. Dodaję do garnka płatki, mleko i gotuję, aż owsianka zrobi się odpowiednio gęsta, oczywiście cały czas mieszam. Jeśli mam ochotę, dorzucam czasem kilka kostek gorzkiej czekolady i wychodzi owsianka czekoladowa.

Do owsianki można dodać całe mnóstwo rzeczy. Na przykład dżem, jogurt naturalny, owoce (najczęściej daję banany, zwłaszcza do czekoladowej, chociaż gdy nadejdzie sezon letni, to już nie umiem się doczekać malin…), bakalie, wiórki kokosowe… Do tego można to dowolnie mieszać, stąd można wyczarować całe mnóstwo różnych kompozycji niewielkim kosztem.

Owsianka jest bardzo sycąca i nada się zarówno na pierwsze, jak i drugie śniadanie. Z powodu tego, że można ją wygodnie trzymać w pudełku, zwykle biorę ją na uczelnię.

Protip: owsiankę można zagotować dzień wcześniej i zostawić w lodówce na noc. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że wtedy bardziej gęstnieje, więc warto zrobić ją nieco rzadszą, niż się lubi.

2. Pudding chia.

Pudding chia to kolejna propozycja na drugie śniadanie. Jest bardzo mnóstwo rozmaitych aranżacji puddingu chia, moja ulubiona to: 4 łyżki chia (ok. 60 ml), 250 ml mleka oraz płaska łyżka kakao. Wszystkie składniki należy wymieszać, a następnie odstawić do lodówki na noc. Po pierwszych 30 minutach od wstawienia do lodówki mieszankę należy wyjąć i jeszcze raz przemieszać, żeby wszystko ładnie, równo napęczniało.

Do takiego puddingu można dodać całe mnóstwo różnych dodatków, ja jednak mam słabość do tego puddingu z jabłkiem. Dlatego zawsze kroję jedno całe jabłko i dodaję tuż przed zjedzeniem/zabraniem na uczelnię.

Można również dodać mleko kokosowe zamiast zwykłego mleka (lub zmieszane ze zwykłym mlekiem), ale wtedy trzeba dać 2 razy mniej nasion (dla równej mieszanki ze zwykłym należy dodać tak 3/4 oryginalnej ilości). Gdy dodaję mleko kokosowe, nie dodaję już kakao.

3. Grysik

Grysik, czyli po prostu kasza manna na mleku, to kolejne bardzo proste drugie śniadanie. Wystarczy zagotować mleko i grysik w podanych na opakowaniu proporcjach. Można też dodać cukru, ja go jednak nie daję.

Grysik można również jeść z mnóstwem dodatków. Tu preferuję opcję bez owoców, ale obowiązkowo daję miód i cynamon, zwykle również rodzynki, orzechy i wiórki kokosowe.

4. Koktajl

Koktajle są szybkim i smacznym sposobem na drugie śniadanie, ich wadą jest to, że nie są zbyt sycące, dlatego polecam je przede wszystkim pomiędzy większymi posiłkami, spożywanymi raczej szybko po sobie.
 
Do koktajli można użyć dowolnych owoców, ja polecam przede wszystkim owoce miękkie. Takie dobrze się miksuje, a konsystencja koktajlu jest gładka i przyjemna. Polecam jednak eksperymenty, a nuż odkryjecie nowy sposób, który pokochacie? :D
 
Ja do każdego koktajlu używam jako bazy banana. Ogólnie uwielbiam banany i są świetne jako baza, ponieważ są miękkie, dobrze się miksują, są słodkie, więc stanowią słodzik i przeciwwagę dla kwaśniejszych owoców (jak truskawki), ale ich smak nie dominuje smaku koktajlu. Z innych owoców dodaję najczęściej truskawki, maliny lub borówki, z czego chyba najbardziej odpowiadają mi te ostatnie (ogólnie najbardziej lubię maliny, ale koktajl borówkowo-bananowy jest serio świetny, zwłaszcza jak macie borówki czarne, które dają bardzo intensywny kolor i fioletowy język :D). Inne owoce daję jednak tylko, jak jest na nie sezon, w zimie ograniczam się do banana.

Poza tym koktajl można wzbogacić o kakao (łyżeczka na szklankę koktajlu) lub o masło orzechowe (około łyżka na pół litra). Tych opcji próbowałam jednak tylko dla koktajlu z samym bananem, więc nie zagwarantuję, że z innymi owocami też to wyjdzie. Jeśli lubicie słodsze koktajle, można dodać też miodu czy cynamonu.

Następnie na czymś trzeba ten koktajl zrobić. Najczęściej dodaję po prostu mleko (może być mleko roślinne). Można się również pokusić o dodatek jogurtu naturalnego lub mleka kokosowego, tylko z tym drugim trzeba postępować ostrożnie. Natomiast jeśli dodacie tylko jogurt naturalny, wtedy wyjdzie Wam bardzo pokrewne do koktajlu drugie śniadanie, czyli jogurcik, odrobinę bardziej sycące od klasycznego koktajlu, ale też kwaśniejsze, więc do jogurtu akurat polecam dodać miód czy cynamon do posłodzenia.

Wszystkie składniki dodajemy do blendera (większe owoce należy podzielić na mniejsze kawałki) i miksujemy. I w ten sposób nasz koktajl jest gotowy!

Jeśli nie zamierzacie pić koktajlu od razu, a chcecie, żeby był nieco bardziej sycący, polecam dorzucić trochę płatków owsianych. Można się również pokusić o nasiona chia.

5. Sałatka owocowa

Ostatnią z moich propozycji jest klasycznie sałatka owocowa, która jest najbardziej uniwersalna, bo można do niej dać dowolne owoce. Wystarczy je umyć i, jeśli to konieczne, obrać czy pokroić. Do takiej sałatki dodaję zwykle cynamon, czasem też jogurt naturalny, a także bakalie. Czasem sobie pozwolę jeszcze na wiórki kokosowe albo nasiona chia.
 
Jeśli używacie głównie kwaśnych owoców, polecam polać całość łyżeczką czy dwiema miodu, żeby nieco zwiększyć słodkość.

Podsumowanie

Oczywiście nie ma tu wszystkich możliwych pomysłów na drugie śniadania, ale to zestaw, którego ja się zwykle trzymam. A nuż coś z tego stanie się dla Was inspiracją?
 
Smacznego!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak zmotywować się, żeby napisać powieść?

Dżem dobry wieczór! Zapraszam na kolejny post pisarski! Tym razem powiem co nieco o tym, jak zmotywować się do napisania czegoś własnego! Co prawda w tytule posta jest powieść, ale może to być cokolwiek, choć, fakt faktem, będę mówić przede wszystkim o dłuższych pracach. Jak byłam młodsza, bardzo często wpadałam na nowy, świetny pomysł (albo i nie tak świetny, ale mniejsza z tym), miałam poczucie, że chcę to napisać i… siadałam do pisania, napisałam trochę, max kilka rozdziałów, częściej akapit czy dwa, a potem to rzucałam. Kończyłam tylko one-shoty, a to i nie wszystkie. Znacie ten scenariusz? No właśnie. Mnie się przydarzał nieustannie, ale ostatecznie udało mi się znaleźć sposoby, by temu zapobiec i tak właśnie popełniłam czteroopkową sagę fanfików o Miraculum. A gdy ją porzucałam po 32. rozdziale pierwszej części, to już myślałam, że nie dam rady. Ale dałam! I teraz zamierzam się podzielić moimi tipami. Po pierwsze, miej plan. Nie mówię, że musisz mieć od początku zaplanowane absol...

Kim jestem, co tu robię i po co to wszystko?

Prawdę mówiąc, na ostatnie pytanie z tytułu posta nie potrafię odpowiedzieć, dlatego najpierw zaczniemy od dwóch pierwszych.  Jestem Dżem alias Akodone i sobie mieszkam w Internetach, zresztą tak jak większość ludzi w dzisiejszych czasach. Najbardziej znana jestem prawdopodobnie z mojej działalności na Fandomie, gdzie jestem administratorką na Miraculum: Biedronka i Czarny Kot Wiki. Poza tym, jak każdy w dzisiejszych czasach, mam konta na paru social mediach, które znajdziecie na moim Linktree . W tej chwili studiuję matematykę i mam na tyle dużo hobby, że skutecznie uciekam od uczenia się jej. Do owych hobby należą między innymi: dzierganie (na które idzie za dużo moich pieniędzy), czytanie (wszystkiego, w tym książek, mang czy pierdół w necie), gotowanie (to pasja dość nowa i jestem w tej kwestii początkująca, ale bardzo mi się to podoba :D), rozmaite kodowanie (głównie webówka), rysowanie (utrzymuję się na poziomie dość średnim, ale i tak jest lepiej, niż było), oglądanie, g...

Fanfiki jako prosta metoda wejścia w pisanie

Dżem dobry wieczór! Ostatnio było dużo postów o gotowaniu, więc tym razem postanowiłam napisać o czymś innym. Bo to blog o wszystkim, więc mogę. I tak, wiem, że blogi o wszystkim się nie sprzedają za dobrze, a i w sumie nie ma tak być, żeby ten się mega sprzedawał. To ma być bardziej miejsce, gdzie mogę wylać myśli i tak dalej, w nadziei, że ktoś to przeczyta i a nuż się zainspiruje xD Plus mam potężną przerwę od pisania moich opek, a nie chcę tak do końca wyjść z wprawy. Ale do rzeczy, bo nikt nie lubi długich wstępów. Ogólnie rzecz biorąc, chcę pogadać co nieco o fanfikach. Fanfiki, a w sumie to fanfictions, to nic innego jak historie pisane przez fanów. Najczęściej są to fani jakiegoś konkretnego uniwersum albo celebryty. Fanfików można znaleźć na pęczki w internetach, w szczególności na blogach, Wattpadzie, AO3 i fanowskich wiki. I zwykle można znaleźć fanfiki dosłownie o wszystkim, choć łatwiej z pewnością znaleźć milion fanfików o Drarry niż o Michale Wiśniewskim (choć założę się...